Koken – darmowy system zarządzania treścią dla fotografów

Zajmując się fotografią wcześniej czy później staniemy przed dylematem polegającym na wyborze systemu pozwalającego na publikację naszych prac. W obecnej chwili w sieci znajdziemy dziesiątki propozycji lepiej lub gorzej funkcjonujących systemów zarządzania treścią (cms), przeznaczonych dla fotografów. Po odpowiedzi na podstawowe pytanie: czy nasz przyszły fotoblog ma posiadać własną domenę i hosting, czy może nie jest nam to potrzebne, będziemy musieli dokonać wyboru (szczególnie w przypadku tej pierwszej opcji) "szkieletu" na którym oprzemy naszą treść.

© Paweł Ratajczak

Gdybym w tej chwili zadał Wam pytanie jakie systemy blogowe znacie, prawdopodobnie większość wymieniłaby Wordpress, Jomlę, Drupal i jeden z lepszych, ale niestaty platny Squarespace. W przypadku pierwszych trzech otrzymujemy bardzo rozbudowane i elastyczne narzędzia pozwalające na drobiazgową konfigurację naszego przyszłego bloga. Uniwersalność zastosowań w/w systemów może być także, niestety ich piętą Achillesa. W przypadku Squarespace natomiast zmuszeni będziemy do ponoszenia opłat za jego użytkowanie, aczkolwiek odejdzie nam problem posiadania miejsca w jednej z wielu usług hostingowych.

Pomijając Squarespace większość systemów zarządzania treścią jest przeznaczona dla szerszego grona odbiorców, a fotograficzna personalizacja odbywa się poprzez instalację odpowiednich motywów i pluginów. Na szczęście istnieją systemy "uszyte na miarę fotografa". Jeden z nich chciałbym Wam dziś przedstawić.

Koken

Koken to darmowy system przeznaczony dla fotografów, projektantów i osób pragnących publikować swoje prace w szybki i prosty sposób. Mimo, że system ten znajduje się ciągle w wersji beta (aktualnie 0.12) to jego możliwości i stabilność pozwalają na bezproblemowe wykorzystanie także w profesjonalnych projektach.

Moja przygoda z Kokenem rozpoczęła się prawie rok temu, w momencie kiedy wydawało mi się, że nie jestem w stanie znaleźć systemu odpowiedniego dla moich wymagań. Przez ten okres Koken ewoluował. Proces ten trwa cały czas, a kolejne wersje przynoszą nowe możliwości i rozwiązania.

Najważniejszym atutem systemu jest jego cena – Koken jest darmowy – oraz wyjątkowość polegająca na przeznaczeniu tylko i wyłącznie do zarządzania mediami.


Instalacja systemu, po uploadzie niewielkiej paczki na serwer to przysłowiowe kilka minut. W jej obliczu sławetny szybki proces instalacji Wordpress ciągnie się w nieskończoność. Po krótkej konfiguracji polegającej na podaniu naszych danych, parametrów fotobloga, słów kluczowych etc, naszym oczom ukaże się interfejs rodem z aplikacji Lightroom. Dzięki czemu użytkownicy cyfrowej ciemni ze stajni Adobe będą czuli się "jak w domu".

Koken tak samo jak inne systemy zarządzania treścią posiada kilka motywów (nie ma potrzeby ich doinstalowywania) oraz bogaty zestaw wtyczek zwiększających jego możliwości, zgrupowanych w module Store. Większość wtyczek jest darmowa, choć znajdzie się także kilka płatnych.

Zobacz również: Canon EOS M5 - pierwsze wrażenia z premiery na targach Photokina 2016


Najważniejszym jednakże elementem Kokena jest moduł Library pozwalający na upload zdjęć, grupowanie ich w katalogi, ulubione, tagowanie fotografii oraz ich szczegółowy opis. System z powodzeniem odczytuje dane EXIF, ale równie dobrze możemy uzupełnić te elementy sami. Tak utworzone kategorie i katalogi znajdują swoje odźwierciedlenie w kolekcjach naszego fotobloga.

To oczywiście nie wszystko. Koken jak każdy cms pozwala na tworzenie artykułów powiązanych bezpośrednio z fotograficznymi galeriami. Te ostanie mogą być wyświetlane na ekranie w różnoraki sposób, zależny od zainstalowanego motywu oraz naszej konfiguracji (np. pełen ekran). Jednym z atutów Kokena jest współpraca z Lightroom, odbywająca się za pomocą odpowiedniej wtyczki, dostępnej w module Store. W ten sposób możemy eksportować zdjęcia wprost z Lightroom na nasz fotoblog.

Podsumowanie

Koken to bardzo intuicyjny system. Nie pozbawiony wad, ale nie ma chyba oprogramowania, które byłoby wolne od nich. Mimo tego na jego korzyść przemawiają szybkość działania, prostota użytkowania oraz integracja z Lightroom.

W tym miejscu nasuwa się pytanie czy warto? Na pewno warto przetestować system. Jego instalacja oraz konfiguracja – o czy już wspomniałem – jest szybka i bardzo prosta. Co zyskujemy? Intuicyjną obsługę i minimalistyczny design, a wszystko to stworzone dla fotografa.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Przeglądy:

Filmy o fotoreportażu, dzięki którym inaczej spojrzysz na świat... JPEGmini – zmieniamy rozmiar zdjęć jednym kliknięciem Książki o fotografii, które warto przeczytać [cz.1] Photoshopowe wpadki miesiąca [styczeń] Fotoreporter David Guttenfelder opowiada o robieniu zdjęć smartfonem w Korei Północnej Fotografia (i Photoshop) w służbie propagandy 15 najchętniej czytanych tekstów w 2013 r. na Fotoblogii Photoshopowe wpadki miesiąca [grudzień] Photoshopowe wpadki miesiąca - listopad [galeria] Co warto czytać? Jesienny przegląd prasy fotograficznej Kreatywne techniki fotograficzne, które mogą zainspirować Google+ z wbudowanym Snapseedem